Używamy plików cookie do gromadzenia ogólnych statystyk odwiedzających, ale nie danych osobowych.

Wyjście Z Egiptu – droga ku wolności

W jaki sposób Bóg wyprowadził swój Naród z Egiptu do Ziemi Obiecanej?
Przekazany przez Bible Pathway Adventures
1
Przez wiele lat Hebrajczycy byli niewolnikami w ziemi egipskiej, aż Bóg użył człowieka imieniem Mojżesz, aby uwolnić ich od faraona, króla Egiptu. Mojżesz wyprowadził Hebrajczyków z Egiptu przez surowe doliny pustyni w kierunku Morza Czerwonego.<br/>Pustynne słońce paliło mocno, ale Bóg miał wszystko przemyślane. W ciągu dnia szedł przed nimi w słupie obłoku, który chłodził Hebrajczyków. W nocy, gdy pustynia stała się zimna i ciemna, Bóg posłał im słup ognia, który rozświetlał niebo jak fajerwerki i grzał ich. Słupy obłoku i ognia wskazywały Hebrajczykom drogę, którą Bóg chciał, aby szli.<br/>Faraon zamartwiał się i denerwował. Był wściekły, że Hebrajczycy zniknęli. Zebrał wszystkie swoje konie, rydwany i żołnierzy, i wyruszył za nimi w pościg. – Slajd 1
2
Kiedy Hebrajczycy dotarli do Morza Czerwonego, Bóg zwrócił się do Mojżesza: „Powiedz ludowi, żeby rozbił tutaj obóz. Zatwardziłem serce faraona, więc jego wojsko przyjdzie po was. Ja jednak rozprawię się z jego żołnierzami. Wtedy Egipcjanie poznają, że Ja jestem Jahwe”.<br/>Wkrótce armia egipska pojawiła się w oddali. Hebrajczycy byli zaniepokojeni. Powiedzieli do Mojżesza: „Dlaczego wyprowadziłeś nas na pustynię, abyśmy zginęli?”. Uwięzieni między wodami Morza Czerwonego a armią egipską, jęczeli: „Czyż nie mówiliśmy ci, żebyś pozwolił nam zostać w Egipcie? Lepiej nam było jako niewolnikom!”.<br/>„Nie bójcie się ich tak bardzo – powiedział Mojżesz. – Bóg wybawi nas od faraona. Nigdy już nie zobaczycie Egipcjan, więc uspokójcie się i bądźcie cicho”. Gdy Mojżesz mówił, między armią egipską a uwięzionymi Hebrajczykami pojawiła się chmura. Po stronie Egipcjan zrobiło się ciemno jak w nocy, ale po stronie Hebrajczyków było jasno jak w dzień. Faraon i jego żołnierze nie mogli nic zobaczyć! – Slajd 2
3
Bóg przekazał Mojżeszowi dalsze instrukcje: „Wyciągnij laskę, a morze rozdzieli się na dwie części. Powiedz ludowi, aby szedł ścieżką, którą utworzę przez wody. W ten sposób bezpiecznie dotrą na drugi brzeg, ale Egipcjanie nie”.<br/>Mojżesz posłuchał Boga i podniósł laskę nad morzem. Tej nocy wiał silny wiatr, aż morze się rozstąpiło. Dwie olbrzymie ściany wody rozciągały się jak okiem sięgnąć.<br/>Hebrajczycy wpatrywali się w ściany wody przed sobą. Były one wyższe niż najwyższa piramida! Nie mogli uwierzyć własnym oczom. Bóg przygotował dla nich ścieżkę przez morze, aby mogli po niej przejść suchą nogą.<br/>„Zbierzcie zwierzęta i podążajcie tą drogą” – powiedział Mojżesz do przerażonych Hebrajczyków, a ci nie tracili czasu. Szybko zebrali swoje zwierzęta i popędzili przez plażę w kierunku ścieżki. – Slajd 3
4
Ściany wody wznosiły się jak góry nad Hebrajczykami. Wiatr wiał, a morze szumiało. Ich serca waliły ze strachu, gdy szli tak szybko, jak tylko mogli, drogą przez wodę.<br/>Kiedy faraon zobaczył, co się dzieje, wysłał swoich żołnierzy, aby ścigali Hebrajczyków, ale Bóg bacznie wszystko obserwował i sprawił, że armia faraona wpadła w panikę. Konie były przerażone, żołnierze utknęli w piasku, a koła ich rydwanów połamały się w błocie. Sprawy nie wyglądały dobrze dla Egipcjan!<br/>„Bóg walczy za Hebrajczyków” – krzyczeli do siebie Egipcjanie. – Uciekajmy stąd!”. Jednak było już za późno. Kiedy Mojżesz i Hebrajczycy w końcu dotarli na drugą stronę, Bóg powiedział: „Mojżeszu, wyciągnij rękę nad morzem, a woda zakryje Egipcjan”.<br/>Mojżesz zrobił tak, jak mu Bóg kazał i olbrzymie ściany wody połączyły się nad egipskimi żołnierzami i ich rydwanami. Armia faraona została całkowicie zniszczona. – Slajd 4
5
Na pustyni Bóg ustanowił zasady, których wszyscy mieli przestrzegać. „Jeśli będziecie przestrzegać moich instrukcji, nie będziecie mieli takich samych kłopotów, jakie mieli Egipcjanie” – powiedział Hebrajczykom.<br/>Hebrajczycy słuchali uważnie, ale ciągle skarżyli się Mojżeszowi: „Mieliśmy lepsze życie w Egipcie. Przyprowadziłeś nas na tę zakurzoną pustynię, abyśmy umarli z głodu. Co mamy jeść?”.<br/>Bóg zwrócił się do Mojżesza: „Powiedz mojemu ludowi, że będę im codziennie posyłał jedzenie, z wyjątkiem jednego dnia w tygodniu. W tym dniu będą odpoczywać. Ten dzień będzie się nazywał szabat. Chcę się przekonać, czy będą przestrzegać moich poleceń”.<br/>Odtąd, gdy lud hebrajski każdego ranka otwierał swoje namioty, małe płatki chleba leżały rozrzucone na ziemi gęsto jak płatki śniegu. Nazywano je „manną” i smakowały jak miód. A każdego wieczoru przed kolacją Bóg posyłał do obozu stada ptaków, aby Hebrajczycy mogli je łapać i jeść. Ptaki te nazywały się przepiórki i były tak smaczne jak kurczaki. – Slajd 5
6
Mojżesz poprowadził Hebrajczyków przez pustynię do miejsca zwanego Refidim i rozbił tam obóz. Nie trzeba było długo czekać, by lud znów zaczął narzekać: „Mojżeszu, nie mamy nic do picia”. Mojżesz westchnął i wpatrywał się w niebo: „Boże, ci ludzie są gotowi mnie ukamienować. Co mam zrobić?”.<br/>„Uderz laską w skałę – powiedział Bóg. – Wypłynie woda, aby wszyscy mogli się napić”. Mojżesz był posłuszny Bogu, a ze skały wytrysnęła świeża woda.<br/>Jednak problemy Hebrajczyków jeszcze się nie skończyły. Wkrótce na horyzoncie pojawili się krwiożerczy Amalekici. Kiedy zobaczyli Hebrajczyków, powiedzieli: „Czas podbić Egipt!”. Naostrzyli swoje noże, gotowi do walki.<br/>Jozue wybrał najsilniejszych mężczyzn, jakich mógł znaleźć i poprowadził ich do walki. Tak długo, jak Mojżesz trzymał ręce w górze, Hebrajczycy wygrywali; ale kiedy je opuszczał, Amalekici zaczynali wygrywać. Gdy ręce Mojżesza zmęczyły się, Aaron i Hur stanęli obok niego i trzymali jego ręce nad głową. Mając Boga po swojej stronie, Hebrajczycy walczyli ze swoimi wrogami i zwyciężyli, a Amalekici zniknęli na pustyni. – Slajd 6
7
Mojżesz z chęcią kontynuował podróż przez pustynię. Był z powrotem na znanej sobie ziemi – w końcu mieszkał tu, zanim wyruszył, by ratować lud Boży. Hebrajczycy posłuchali Mojżesza, spakowali swoje namioty i pomaszerowali w kierunku góry zwanej Synaj.<br/>Wyobraź sobie, że cała twoja rodzina wyjeżdża na czterdzieści lat na obóz. Czy wszyscy byście się dogadywali przez cały ten czas? Tak samo było w przypadku Hebrajczyków. Mojżesz próbował rozwiązać problemy wszystkich ludzi, ale było ich tak wiele, że jego uszy zmęczyły się od słuchania. Na szczęście Jetro, teść Mojżesza, wpadł na pewien pomysł.<br/>„Mojżeszu, nie dasz rady wszystkich wysłuchać. Twoim zadaniem jest przewodzenie ludowi. Niech inni zajmą się codziennymi sprawami”. Mimo że Mojżesz był przywódcą, posłuchał tego, co powiedział mu Jetro. Wybrał mądrych ludzi i postawił ich na czele ludu. – Slajd 7
8
W trzecim miesiącu po wyjściu Hebrajczyków z Egiptu, przybyli oni pod górę Synaj. Bóg powiedział do Mojżesza: „Przekaż wszystkim, żeby uprali swoje ubrania i przygotowali się. Za trzy dni zejdę na górę”.<br/>Rankiem trzeciego dnia, nad szczytem góry Synaj pojawiła się gęsta, ciemna chmura. Pojawiły się grzmoty i błyskawice dudniąc po niebie. Dźwięk niebiańskiego szofaru niósł się echem po pustyni.<br/>Mojżesz wyprowadził Hebrajczyków z obozu na spotkanie z Bogiem. Z nogami trzęsącymi się jak galareta, wpatrywali się w dym unoszący się z góry. „Co z nami będzie?” – wołali. Bardzo bali się obecności Boga.<br/>Dźwięk szofaru stawał się coraz głośniejszy i głośniejszy. Potężny głos rozbrzmiał na pustyni: „Ja jestem Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z Egiptu i wyzwolił z niewoli”. <br/>Hebrajczycy padli na twarze, ich serca waliły ze strachu. Boże instrukcje dla Jego ludu miały być wkrótce objawione. – Slajd 8
9
Przy błysku błyskawic i trzasku grzmotów Bóg wypowiedział do ludu te Słowa:<br/>1. „Nie będziesz miał innych bogów, jak tylko Mnie”.<br/>2. „Nie będziesz czynił żadnych posągów ani obrazów, aby Mi oddawać cześć”.<br/>3. „Nie będziesz lekceważył Mojego imienia”.<br/>4. „Będziesz zachowywał szabat i przeznaczał go dla Mnie”.<br/>5. „Będziesz szanował swego ojca i matkę”.<br/>6. „Nie będziesz mordował”.<br/>7. „Nie będziesz cudzołożył”.<br/>8. „Nie będziesz kradł”.<br/>9. „Nie będziesz kłamał o innych ludziach”.<br/>10. „Nie będziesz pożądał cudzej własności”. – Slajd 9
10
Przepełnieni strachem Izraelici zakryli uszy. „Odtąd ty przekazuj nam, co mówi Bóg – powiedzieli do Mojżesza. – Jeśli Bóg przemówi do nas jeszcze raz, umrzemy”. <br/>„Nie bójcie się – odpowiedział Mojżesz. – Bóg przyszedł, aby was wypróbować i upewnić się, czy jesteście Mu posłuszni, czy nie zgrzeszycie”.<br/>Podczas gdy Izraelici wpatrywali się w dymiącą górę, Bóg kontynuował przekazywanie Mojżeszowi dalszych instrukcji. Następnie Mojżesz zbudował ołtarz i ustawił dwanaście dużych kamieni, po jednym dla każdego z plemion Izraela. Ludzie wzięli zwierzęta i spalili je na ołtarzu, aby pokazać Bogu, że będą posłuszni Jego poleceniom.<br/>Mojżesz wszedł na górę do obłoku. Przez czterdzieści dni Bóg uczył go wszystkiego o swoim przymierzu, aby potem Mojżesz mógł uczyć Izraelitów Jego dróg. Mojżesz słuchał uważnie wszystkiego, co mówił mu Bóg i zapisał Słowa Boże na dwóch kamiennych tablicach, aby pokazać je ludowi. – Slajd 10
11
W obozie Izraelici stali się niespokojni. „Nie widzieliśmy Mojżesza od tygodni. Może on nie żyje”. Wpadli przy tym na głupi pomysł: „Uczyńmy Boga na nasze podobieństwo” – powiedzieli do Aarona. Bez wsparcia swojego brata Mojżesza, Aaron nie był pewien, co zrobić. Chciał zadowolić ludzi. Spoglądając nerwowo w górę, powiedział: „Przynieście mi całą waszą złotą biżuterię”.<br/>Aaron przetopił złotą biżuterię i uformował z niej kształt cielca. Następnie zbudował kolejny kamienny ołtarz, a po tym, jak lud złożył ofiarę pokoju, urządzili przyjęcie, które trwało cały dzień i całą noc.<br/>„Mojżeszu, twój lud oddaje cześć złotemu cielcowi – powiedział Bóg. – Może powinienem ich zniszczyć i zacząć od nowa z tobą”. Mojżesz błagał Boga, aby nie zabijał Izraelitów: „Nie niszcz swojego ludu. Pamiętaj o swojej obietnicy, że uczynisz z nich wielki naród”. Bóg usłyszał wołanie Mojżesza i był zadowolony. Pozwolił, by złe zachowanie Izraelitów wystawiło na próbę serce Mojżesza. Postanowił, że nie zniszczy tego ludu. – Slajd 11
12
Jednak Mojżesz nadal nie był zadowolony z zachowania Izraelitów. Chowając kamienne tablice pod pachami, pospieszył z góry do obozu. Kiedy zobaczył, że ludzie oddają cześć fałszywemu bogu, rzucił tablice na ziemię, rozbijając je na drobne kawałki.<br/>„Dlaczego zrobiłeś tego cielca?” – zapytał Aarona. Aaron zwiesił głowę ze wstydu. „Wiesz, jaki jest ten lud. Zaczęli się bać, więc wziąłem ich złoto i wrzuciłem do ognia, no i wyszedł z tego cielec...”. <br/>Mojżesz kazał stopić cielca i zmielić go na proszek. Następnie, wsypując ten proszek do wody, kazał wszystkim pić, aby ukarać ich za to, co zrobili. – Slajd 12
13
Mojżesz zrozumiał, dlaczego Bóg był tak rozgniewany. Stanął przy bramie obozu i krzyknął: „Ktokolwiek jest za Jahwe, niech stanie ze mną”.<br/>Grupa izraelskich mężczyzn stłoczyła się wokół Mojżesza. Powiedział im: „Chwyćcie za broń i przejdźcie przez obóz. Znajdźcie tych, którzy nadal chcą oddawać cześć fałszywym bogom”. Tego dnia trzy tysiące ludzi zginęło, ponieważ chcieli czcić swoich fałszywych bogów zamiast prawdziwego Boga, Jahwe.<br/>Mojżesz błagał Boga, by oszczędził lud. Bóg nie zniszczył wszystkich, ukarał ich jednak za zrobienie cielca. Zesłał na nich plagę, aby im przypomnieć, że jest rozgniewany. <br/>Następnie Bóg własnym palcem napisał Swoje Słowa na nowych kamiennych tablicach. – Slajd 13
14
Kiedy Izraelici byli na pustyni, Bóg powiedział Mojżeszowi, żeby zbudował specjalny namiot zwany przybytkiem, w którym ludzie mogliby oddawać Mu cześć. Nikt wcześniej nie zbudował takiego namiotu, więc Bóg powiedział im, co mają robić.<br/>Izraelici słuchali uważnie i zrobili sprzęty, które miały znaleźć się wewnątrz namiotu. Najważniejszym elementem, który wykonali, była drewniana skrzynia pokryta złotem. Wewnątrz niej znajdowały się Słowa Boga, które były Jego przymierzem z ludem. Skrzynia ta była znana jako Arka Przymierza.<br/>Bóg powierzył Aaronowi odpowiedzialność za przybytek i nazwał go Najwyższym Kapłanem. W ramach tego specjalnego zadania Aaron i jego synowie nosili inne ubrania i pomagali ludowi oddawać cześć Bogu.<br/>Kiedy Izraelici skończyli przygotowywać specjalny namiot, wielki obłok zstąpił nad okolicę i przybytek wypełnił się Bożą obecnością. Od tej pory, gdy tylko obłok się przemieszczał, Izraelici wiedzieli, że nadszedł czas, aby spakować swoje namioty i kontynuować podróż. – Slajd 14
15
Bóg wiedział, że Jego lud nauczył się czcić fałszywych bogów, gdy byli niewolnikami w Egipcie. „Nie żyjcie tak, jak żyją Egipcjanie – powiedział im. – Oni nie są mi posłuszni i czczą fałszywych bogów, a to nie jest dobre”.<br/>Bóg powiedział do Mojżesza: „Naucz ludzi obchodzić moje święta. Są one okazją do spotkania ze mną”. Mojżesz wyjaśnił Izraelitom znaczenie świąt ustanowionych przez Boga. Powiedział im o święcie Paschy,  przaśnego chleba, pierwszych plonów i Pięćdziesiątnicy. Następnie wyjaśnił, co oznacza święto Trąbek, Dzień Pojednania czy Święto Namiotów.<br/>„To są szczególne dni i daty wyznaczone przez Yahwe – powiedział Mojżesz.  – Uczą nas one o Jego obietnicach i planach. On chce, abyśmy je obchodzili i pamiętali o tym na zawsze”. <br/>Ludzie zaczęli uczyć się Bożych dróg zamiast dróg Egiptu, a Bóg był zadowolony. – Slajd 15
16
Izraelici kontynuowali swoją podróż przez pustynię. Gdy zbliżali się do ziemi Kanaan, Bóg powiedział do Mojżesza: „Wyślij dwunastu mężów, aby zbadali tę ziemię, którą wam obiecałem”.<br/>Mojżesz wybrał jednego zwiadowcę z każdego z dwunastu plemion Izraela, w tym dwóch mężczyzn o imionach Kaleb i Jozue. „Chcę wiedzieć, jak wygląda Kanaan – powiedział do nich Mojżesz. – Czy ludzie są tam `silni? W jakich miastach mieszkają? Jeśli się odważycie, zbierzcie trochę owoców z ich winnic, a potem wróćcie i opowiedzcie mi wszystko!”.<br/>Przez czterdzieści dni zwiadowcy badali potężną ziemię Kanaan. Czekała ich tam wielka niespodzianka. Mieszkali w  tej ziemi przerażający giganci wysocy jak drzewa cedrowe. Zwiadowcy nigdy nie widzieli tak ogromnych ludzi! Drżąc ze strachu, pędzili z powrotem do obozu na trzęsących się nogach. – Slajd 16
17
Po powrocie do obozu zwiadowcy pokazali Mojżeszowi olbrzymią kiść winogron. „Ta ziemia to naprawdę kraina mlekiem i miodem płynąca, ale ludzie są niebezpieczni. Widzieliśmy nawet krwiożerczych Amalekitów! Nie ma mowy, żebyśmy mogli tam mieszkać”.<br/>Kaleb i Jozue, którzy byli znacznie odważniejsi od pozostałych zwiadowców, także zabrali głos. „O czym wy mówicie? Ta ziemia jest niesamowita. Chodźmy i podbijmy ją teraz!”.<br/>„Nie możemy zaatakować tych ludzi – przekonywali z przerażeniem pozostali zwiadowcy. – Czy widzieliście olbrzymów? Oni są o wiele więksi i silniejsi od nas. My w porównaniu z nimi wyglądaliśmy jak koniki polne. Oszaleliście?”.<br/>Kaleb i Jozue mieli wielką wiarę w Boga i nadal mówili: „Nie mamy się o co martwić. Bóg jest po naszej stronie. On da nam ziemię, którą obiecał”. – Slajd 17
18
Izraelici nie nauczyli się ufać Bogu, nie uwierzyli Jozuemu i Kalebowi. Jęczeli i narzekali, płakali całą noc. „Żałujemy, że nie zginęliśmy na pustyni. Czy Bóg wprowadza nas do tej ziemi, aby nas zabić? Wybierzmy innego przywódcę i wróćmy do Egiptu”.<br/>Bóg rozgniewał się na ich brak wiary. „Jak długo będę musiał znosić tych ludzi narzekających na mnie? Oni nigdy nie przestają. Jeśli żałują, że nie zostali w Egipcie, to nikt z nich nie zobaczy Ziemi Obiecanej!”.<br/>Aby ukarać ich za brak wiary, Bóg kazał Izraelitom żyć na pustyni, aż wszyscy dorośli umarli. Tylko ich dzieci mogły wejść do nowej ziemi. – Slajd 18
19
Mojżesz musiał ufać Bogu, ponieważ prowadzenie Izraelitów na pustyni przez czterdzieści lat nie było łatwe. Toczyli wiele bitew i buntowali się przeciwko Bogu. Często skarżyli się Mojżeszowi: „Co mamy tutaj pić? Nie ma wody”.<br/>Mojżesz miał już tego dość. Wstał i chwycił laskę, wołając: „Słuchajcie, buntownicy! Czy Bóg i ja mamy wam wydobyć wodę z tej skały?”. <br/>Potem uderzył laską w skałę i wytrysnęła z niej woda.<br/>Bóg nie był zadowolony z zachowania Mojżesza. „Mojżeszu, czy ty wydobyłeś wodę ze skały? Ponieważ to zrobiłeś, przywłaszczyłeś sobie  moją chwałę, nie wejdziesz do ziemi, którą dam mojemu ludowi”.<br/>Mojżesz ścisnął głowę w dłoniach. „Co ja zrobiłem?” – zawołał. <br/>Przez czterdzieści lat prowadził lud przez pustynię, a teraz nie pozwolono mu wejść do Ziemi Obiecanej. Błagał Boga, mówiąc: „Proszę, pozwól mi przejść przez rzekę Jordan, abym zobaczył tę ziemię”. Jednak Bóg nie zmienił zdania. – Slajd 19
20
W końcu, gdy Mojżesz miał 120 lat, Bóg powiedział mu, że nadszedł czas, by Jozue przejął dowództwo nad Izraelitami. Mojżesz zebrał wszystkich razem i przypomniał im o Bożych instrukcjach, mówiąc: „Widzieliście wszystko, co Bóg dla was uczynił. Bądźcie posłuszni Jego instrukcjom, a życie będzie lepsze”.<br/>Mojżesz opuścił równiny Moabu i wspiął się na szczyt góry Nebo. Ze szczytu tej góry Bóg pokazał mu całą ziemię, którą obiecał swojemu ludowi, który teraz stanowiło dwanaście plemion Izraela. „Tę ziemię przysiągłem, że dam Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Obiecuję, że dam ją także twoim potomkom”.<br/>Mimo że Mojżesz nie wszedł do Ziemi Obiecanej, Bóg był z niego zadowolony. Kochał swojego pokornego sługę. Kiedy Mojżesz umarł, sam Bóg pochował Mojżesza w ziemi Moab. <br/>Teraz nadszedł czas, aby Jozue i Izraelici zajęli Ziemię Obiecaną! – Slajd 20
21
Slajd 21